01/06/2019

Trencz czyli inaczej prochowiec

trencz

Trencz był pierwotnie płaszczem wojskowym noszonym podczas I wojny światowej. Miał być odporny na ekstremalne warunki pogodowe jakie panowały w okopach, stąd jego nazwa trench czyli rów. W trenczach lubowała się armia brytyjska,  i nawet wówczas był noszony jedynie przez kadrę oficerską. Szeregowi żołnierze chodzili w mundurach a oficerowi mogli dobierać trencze według własnego uznania.

Tradycyjnie trencz miał rząd podwójnych guzików, rozpinanych z przodu, pagony na ramionach, szerokie klapy oraz był przepasany szerokim paskiem z dużą, metalową sprzączką i posiadał klamry na rękawach aby zapobiegać laniu się wody po przedramieniu, kiedy oficer używał lornetki.

Po wyjściu z okopów, trencz stał się symbolem elegancji dla wszystkich mężczyzn . W latach 60tych trench stał się hitem wśród wykształconych, radykalnych intelektualistów. Prochowiec, okulary w rogowej oprawie i fajka, to nieodłączny zestaw londyńskiej bohemy. W Polsce częściej zamiast słowa trencz używamy właśnie nazwy prochowiec.

Firmą, która już na zawsze zostanie kojarzona z trenczami jest Burberry, z siedzibą w Londynie. To właśnie ona robi najlepsze i najbardziej ekskluzywne, i z racji tego, najdroższe trencze na świecie.

Obecnie trencze odchodzą od swojej oryginalnej, militarnej stylistyki i kroju. Są również czerwone, niebieskie, we floralne wzory, ale zawsze pozostają wierne swojemu pierwowzorowi. Mają wąski krój trzymający się ciała i noszone są chętnie przez mężczyzn dbających o swoją sylwetkę. Zdecydowanie nie poleca się  tego typu odzienia korpulentnym, niskim panom.

Zachęcam was do poszukania w sklepach trencza, który wam odpowiada i noszenia go jako wierzchnie okrycie na zimne, wiosenne poranki i późne, chłodne, jesienne wieczory. Trencz znakomicie wpisuje się w krajobraz naszych miast i ulic i świetnie współgra z eleganckimi spodniami materiałowymi, garniturem, ale także jeansami, co może dla wielu was być szokiem. Ja właśnie zaprezentowałem połączenie eleganckiego, granatowego trencza z  jeansami w kroju slim, w ciut jaśniejszej barwie  granatowej niż sam trencz. Unikajcie połączenia tych samych kolorów, bo będziecie wyglądali jak w „chińskim” mundurku. Mój trencz jest nieco krótszy niż tradycyjny bo sięga do połowy uda, ale dlatego też mogłem go połączyć z jeansami. Dłuższe trencze pasują jedynie do spodni garniturowych i bardzo eleganckich butów, i do neseserka. Stylizację uzupełnia welniana kamizelka w kolorze granatowym i koszula slim fit w kolorze light blue. Wszystko trzyma się tonacji navy blue. Uważajcie na obuwie bo nawet do stylu casual pasują tylko buty eleganckie. Trenczy nie nosimy ze sportowym obuwiem, no chyba że jesteś z Warszawskiej ASP lub artystą z Brooklynu. Czarnoskórzy intelektualiści lubią takie połączenia z vansami lub innymi, dziwnymi butami. Ale to nie jest mój styl i ja osobiście tego nie czuję.

Pozdrawiam,

Christopher